sobota, 15 stycznia 2011

uff

Przetrwałam

był kryzys ale przetrwałam
miałam dość sprzątania, prania, prasowania, gotowania, wychowywania dzieci i spełniania zachcianek Sylwka. Niestety nie miałam jak wyjść na dłużej  i odpocząć więc przeczekałam. Do podłogi w kuchni można się przykleić a prasowania mam na 3 dni ale już jest lepiej.

Byłm u fryzjera, spełniłam kilka zachcianek i poświęciłam troche czasu sobie.

A dziś lody od algidy i odrobina piwa imbirowego. Jak maluszki usna zabieram się za prasowanie :)

P.S. tak, byłam w schronie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz